Pomimo powrotu do kategorii WRC2 w tym sezonie, Oliver Solberg utrzymuje, że jego pewność siebie nigdy nie spadła, na tego młodego kierowca za to spadło dużo krytyki w ubiegłym sezonie.
Podczas drugiej eliminacji Rajdowych Mistrzostw Świata w Szwecji, Solberg odniósł stanowcze zwycięstwo, pokonując Ole Christiana Veiby’ego o 42,3 sekundy po tym, jak prowadził w czołowej kategorii praktycznie od startu do mety unikając większych błędów.
Zwycięstwo Solberga w Szwecji było znaczące z kilku powodów. Był to swoisty powrót młodzieńca, który w zeszłym sezonie wypadł z czołowego składu Hyundai Motorsport w WRC po fatalnych błędach, gdzie większość obserwatorów twierdziło, że słaba kondycja jest spowodowana wciąż brakiem doświadczenia.

Spadek do niższej kategorii był tylko niewielką porażką w oczach Solberga – a jego pewność siebie nigdy nie była niska.
„Zawsze wierzyłem, że mogę zrobić coś dobrego” – podkreślał kierowca Škody Fabia RS Rally2.
„Zawsze wiedziałem, że kiedy wszystko działa, kiedy wszystko wokół jest dobre i mamy dobre przeczucie, że pracujemy razem w tym samym kierunku, możemy to zrobić” – dodał

