WORLDRALLY.EU • NIEZALEŻNE WIADOMOŚCI MOTORSPORTOWE29.10.2026
Twoja pasja. Nasze relacje.
WRC

Katsuta nie rezygnuje z marzeń. W 2027 roku chce walczyć o mistrzostwo świata WRC

29.10.2026 • Galaxy

WRC Rally Sardinien 2026 / Foto Jakub Syty / Worldrally.eu

Takamoto Katsuta nie zamierza zmieniać swoich ambicji po trudnej drugiej części sezonu. Kierowca Toyoty nadal celuje w walkę o tytuł mistrza świata WRC w 2027 roku. Po przełomowych zwycięstwach w Kenii i Chorwacji Japończyk wie jednak, że sama szybkość nie wystarczy. Kluczowe będzie wyciągnięcie wniosków z błędów i odzyskiwanie konkurencyjnego tempa po niepowodzeniach.

Od przełomowych zwycięstw do trudnej końcówki sezonu

Sezon 2026 przyniósł Katsucie najważniejsze sukcesy w dotychczasowej karierze. Japończyk odniósł pierwsze zwycięstwo w Rajdowych Mistrzostwach Świata podczas Safari Rally Kenya, a następnie triumfował również w Rajdzie Chorwacji. Dwa zwycięstwa z rzędu potwierdziły jego potencjał i pozwoliły mu po raz pierwszy objąć prowadzenie w klasyfikacji mistrzostw.

Przez pierwszą część sezonu kierowca Toyoty pozostawał w gronie najpoważniejszych kandydatów do walki o tytuł. Sytuacja zmieniła się po letniej przerwie, kiedy problemy i kosztowne błędy zaczęły odbierać mu kolejne punkty.

Przebicie opon w Estonii, wypadek na końcowym odcinku Rajdu Finlandii, a następnie problemy podczas rajdów w Paragwaju i Chile sprawiły, że jego szanse na mistrzostwo stopniowo malały.

Katsuta zakończył sezon na szóstym miejscu w klasyfikacji kierowców. Choć końcowy rezultat nie odpowiadał jego ambicjom, dwa zwycięstwa i najlepszy w karierze dorobek punktowy pokazały, jak duży postęp zrobił w ciągu roku.

Cel na 2027 rok pozostaje niezmienny

Katsuta już wcześniej zapowiadał, że chce znaleźć się w gronie kierowców walczących o mistrzostwo świata w sezonie 2027. Po doświadczeniach z tegorocznej rywalizacji nie zamierza rezygnować z tego planu.

W rozmowie z DirtFish przyznał, że początek sezonu i jego środkowa część przebiegały bardzo dobrze, a on sam realnie liczył się w walce o tytuł. Po letniej przerwie sytuacja uległa jednak pogorszeniu i nie udało mu się utrzymać wcześniejszej formy.

Japończyk podkreślił, że musi poprawić swoje osiągi i wyciągnąć wnioski z tegorocznych trudności. Jego stanowisko pozostaje jasne: w przyszłym sezonie ponownie spróbuje walczyć o mistrzostwo.

To deklaracja, za którą przemawiają już konkretne wyniki. Katsuta udowodnił, że potrafi wygrywać rajdy i rywalizować z najlepszymi kierowcami świata. Teraz musi znaleźć sposób, by utrzymać ten poziom przez cały sezon.

Najważniejsza lekcja? Szybciej wracać po niepowodzeniach

Kierowca Toyoty wskazał również obszar, który jego zdaniem wymaga największej poprawy. Chodzi o reakcję na niepowodzenia i zdolność do powrotu do mocnej jazdy po utracie punktów.

Szczególnie trudnym doświadczeniem był dla niego Rajd Paragwaju. Katsuta uważa, że po problemach nie potrafił wystarczająco szybko odzyskać odpowiedniego rytmu.

W mistrzostwach świata pojedynczy błąd nie musi przekreślać szans na dobry wynik. Problem pojawia się wtedy, gdy jeden nieudany rajd wpływa na kolejne starty i prowadzi do następnych strat.

Właśnie w tym obszarze Katsuta chce zrobić postęp. Regularność, właściwe zarządzanie ryzykiem i zachowanie spokoju w trudnych momentach mogą okazać się równie ważne jak czyste tempo na odcinkach specjalnych.

Toyota daje możliwości, ale konkurencja będzie ogromna

Katsuta ma do dyspozycji samochód i zaplecze zespołu zdolnego walczyć o najwyższe cele. Jednocześnie Toyota dysponuje bardzo mocną obsadą kierowców, co oznacza, że droga do mistrzostwa nie będzie łatwa nawet wewnątrz samego zespołu.

Japończyk zdaje sobie sprawę z poziomu rywali. Zapowiada jednak, że zamierza nadal ciężko pracować i nie rezygnować z realizacji swojego celu.

Wyniki z 2026 roku pokazały dwie strony jego możliwości. Z jednej strony Katsuta potrafił wygrać dwa rajdy z rzędu i prowadzić w klasyfikacji mistrzostw. Z drugiej — druga część sezonu uwidoczniła, jak kosztowne mogą być błędy i utrata punktów w walce o tytuł.

Czy 2027 rok będzie przełomem?

Katsuta nie musi już udowadniać, że potrafi wygrać rajd WRC. Jego kolejnym wyzwaniem jest przełożenie pojedynczych wielkich rezultatów na regularną walkę o mistrzostwo.

Sezon 2027 będzie dla niego szczególnym sprawdzianem. Jeżeli wyciągnie odpowiednie wnioski z tegorocznych problemów, może ponownie znaleźć się w gronie kierowców walczących o najwyższe cele.

Na razie jedno jest pewne: mimo rozczarowującej końcówki sezonu Japończyk nie zamierza obniżać ambicji. Tytuł mistrza świata pozostaje jego celem, a doświadczenia zdobyte w 2026 roku mają pomóc mu zrobić kolejny krok.

Tym razem Katsuta będzie musiał udowodnić nie tylko, że potrafi wygrywać, ale również, że potrafi utrzymać mistrzowskie tempo wtedy, gdy sezon zaczyna układać się nie po jego myśli.