Hyundai kontynuuje prace rozwojowe nad i20 N Rally2, a za kierownicą testowanego samochodu pojawili się w ostatnich dniach Kris Meeke, Hayden Paddon i Adrien Fourmaux. Aktywność zespołu na szutrowych drogach Finlandii przyciąga uwagę w momencie, gdy przyszłość koreańskiej marki w Rajdowych Mistrzostwach Świata pozostaje niejasna. Czy testy są przygotowaniem do kolejnego etapu programu, czy przede wszystkim rozwojem samochodu dla klientów? Na razie nie ma oficjalnej odpowiedzi.
Trzech kierowców, jeden samochód i wiele pytań
Hyundai przeprowadził w Finlandii serię testów zmodernizowanego i20 N Rally2. W ciągu kilku dni za kierownicą samochodu pojawili się trzej kierowcy o bardzo różnym doświadczeniu.
Kris Meeke rozpoczął testy na początku tygodnia. Następnie samochód przejął Hayden Paddon, a 23 października za jego kierownicą pracował Adrien Fourmaux, który w ostatnim sezonie reprezentował Hyundaia w najwyższej kategorii WRC.
Sama obecność tak doświadczonych kierowców jest istotna z punktu widzenia rozwoju samochodu. Każdy z nich może zwrócić uwagę na inne właściwości konstrukcji, a różne style jazdy pomagają sprawdzić, czy zmiany przynoszą korzyści w szerszym zakresie warunków.
Nie należy jednak zakładać, że udział trzech kierowców oznacza przygotowania do konkretnego programu startowego. Testy mogą służyć rozwojowi samochodu przeznaczonego dla klientów, sprawdzeniu nowych rozwiązań technicznych albo ocenie możliwości wykorzystania konstrukcji w przyszłych regulaminach.
Hyundai nie przedstawił dotąd oficjalnego komunikatu, który jednoznacznie wyjaśniałby cel całego programu testowego.
Dlaczego testy są tak ważne właśnie teraz?
Kontekst ma kluczowe znaczenie. W 2027 roku WRC rozpocznie nowy etap techniczny wraz z wprowadzeniem samochodów WRC27. FIA dopuściła również możliwość wykorzystania samochodów Rally2 wyposażonych w homologowany zestaw Rally2-WRC Kit, który pozwoli im rywalizować w najwyższej kategorii w sezonach 2027 i 2028.
To rozwiązanie może być atrakcyjne dla producentów posiadających już samochód Rally2. Zamiast budować zupełnie nową konstrukcję na krótki okres przejściowy, mogą oni rozważyć przygotowanie istniejącego modelu do wymagań nowej kategorii.
W przypadku Hyundaia najważniejsze pytanie brzmi jednak nie tylko, czy i20 N Rally2 można dostosować do nowych przepisów, lecz także, czy producent chce i będzie mógł wykorzystać taką możliwość.
Wcześniejsze doniesienia wskazywały, że Hyundai nie zamierza homologować zestawu Rally2-WRC Kit, który umożliwiłby przekształcenie jego samochodu w konstrukcję startującą w najwyższej klasie. Jednocześnie marka kontynuuje prace nad samym i20 N Rally2.
Te dwie kwestie trzeba wyraźnie rozdzielić. Rozwój samochodu Rally2 nie jest równoznaczny z przygotowywaniem go do rywalizacji w najwyższej kategorii WRC.
Abiteboul zwraca uwagę na coś więcej niż technikę
Cyril Abiteboul, szef Hyundai Motorsport, nie rozwiał wszystkich wątpliwości dotyczących przyszłości programu. W wypowiedziach dotyczących sezonu 2027 zwracał uwagę, że znaczenie mają nie tylko przepisy techniczne, ale również sportowe zasady uczestnictwa.
To ważny sygnał. Dla producenta liczy się nie tylko możliwość zbudowania konkurencyjnego samochodu, lecz także sposób, w jaki marka będzie reprezentowana, jakie cele będzie mogła realizować i jaką rolę odegra w strukturze mistrzostw.
Decyzja o pozostaniu w WRC może więc zależeć od całego modelu zaangażowania: kosztów, możliwości sportowych, zasad klasyfikacji i zakresu wsparcia, jaki producent będzie mógł zapewnić zespołom.
Na tym etapie nie ma podstaw, by twierdzić, że Hyundai zdecydował się na konkretną formę obecności w WRC w 2027 roku. Nie ogłoszono również zatwierdzonego programu wykorzystującego i20 N Rally2 z pakietem WRC Kit.
Adrien Fourmaux i pytanie o przyszłość kierowcy
Udział Adriena Fourmaux w testach jest jednym z najbardziej interesujących elementów całej historii. Francuz reprezentował Hyundaia w najwyższej kategorii WRC, dlatego jego obecność przy rozwoju samochodu Rally2 naturalnie wywołuje pytania o dalszą współpracę z zespołem.
Nie oznacza to jednak, że przyszłość kierowcy została już przesądzona.
Test mógł zostać zaplanowany wcześniej i nie musi być bezpośrednio związany z decyzjami dotyczącymi składu na kolejny sezon. Bez oficjalnego komunikatu Hyundaia lub samego kierowcy nie można traktować tej jazdy jako potwierdzenia kontraktu ani przyszłej roli w zespole.
W motorsporcie udział kierowcy w testach bywa ważną wskazówką, ale nie zastępuje formalnego ogłoszenia. W tym przypadku rozsądniej mówić o interesującym sygnale niż o rozstrzygnięciu.
Co Hyundai może zyskać dzięki dalszemu rozwojowi i20 N Rally2?
Niezależnie od ostatecznej decyzji dotyczącej najwyższej kategorii, rozwój samochodu Rally2 ma dla Hyundaia praktyczne znaczenie.
Samochody tej klasy są wykorzystywane przez zespoły klienckie w krajowych i międzynarodowych mistrzostwach. Ich konkurencyjność wpływa na pozycję marki w rajdach również poza fabrycznym programem WRC.
Testy pozwalają sprawdzać zachowanie samochodu na szutrze, pracę zawieszenia, trakcję, stabilność i powtarzalność osiągów. Jeśli producent wprowadza zmiany w konstrukcji lub jej ustawieniach, musi ocenić ich skuteczność w różnych warunkach i przy różnych stylach jazdy.
Finlandia jest dobrym miejscem do takich prac ze względu na szybkie szutrowe drogi, zmienną przyczepność i charakterystyczne nierówności. Sam fakt prowadzenia tam testów nie pozwala jednak wyciągnąć wniosków o skali wprowadzonych zmian. Do tego potrzebne byłyby dane techniczne lub oficjalne informacje zespołu.
Warto również pamiętać, że konkurencyjny samochód Rally2 może mieć znaczenie komercyjne nawet wtedy, gdy producent nie wystawia własnej załogi w najwyższej kategorii WRC. Sprzedaż, obsługa i rozwój samochodów klienckich stanowią odrębny element działalności sportowej.
Czy Hyundai może jeszcze zmienić decyzję dotyczącą WRC27?
Dopóki nie ma oficjalnego komunikatu określającego przyszły program, nie można wykluczyć kolejnych zmian stanowiska. Nie należy jednak mylić możliwości podjęcia decyzji z dowodem, że producent przygotowuje konkretny projekt.
Najważniejsze pozostają trzy pytania.
Po pierwsze, czy Hyundai będzie uczestniczył w najwyższej kategorii WRC w 2027 roku i w jakiej formie.
Po drugie, czy marka zdecyduje się na homologację zestawu Rally2-WRC Kit, czy skoncentruje się na rozwoju i20 N Rally2 w jego standardowej klasie.
Po trzecie, jak będzie wyglądał przyszły program sportowy i jaka rola przypadnie w nim kierowcom związanym z obecnym zespołem.
Na każde z tych pytań potrzebne jest potwierdzenie. Same testy nie pozwalają udzielić jednoznacznej odpowiedzi.
Wnioski: testy są faktem, przyszły program pozostaje niewiadomą
Hyundai kontynuuje rozwój i20 N Rally2 w Finlandii, a w testach uczestniczyli Kris Meeke, Hayden Paddon i Adrien Fourmaux. To potwierdzona aktywność, która pokazuje, że producent nadal pracuje nad swoim samochodem Rally2.
Nie jest jednak potwierdzeniem powstania wersji Rally2-WRC Kit ani zapowiedzią startów Hyundaia w najwyższej kategorii w sezonie 2027.
Dla obserwatorów WRC najważniejsze będą kolejne komunikaty dotyczące przyszłości programu, a także informacje o ewentualnych zmianach homologacyjnych i składzie zespołu. Dopiero one pozwolą ocenić, czy obecne testy są częścią szerszego planu związanego z nową generacją mistrzostw.
Na razie Hyundai pozostawia najważniejsze karty zakryte. I właśnie dlatego kolejne dni mogą przynieść istotne odpowiedzi, ale do czasu oficjalnego potwierdzenia nie warto zamieniać znaków zapytania w gotowe ogłoszenia.

