WORLDRALLY.EU • NIEZALEŻNE WIADOMOŚCI MOTORSPORTOWE25.10.2026
Twoja pasja. Nasze relacje.
ERC

ERC Portugalia: Sesks liderem po dramatycznej sobocie. Wypadek Abramowskiego, problemy Marczyka

24.10.2026 • Galaxy

ERC Rally Six Cities North of Portugal 2026 / Foto Mateusz Banaś / Worldrally.eu

Mārtiņš Sesks i Renārs Francis zakończyli sobotnią rywalizację w Rally Six Cities North of Portugal na prowadzeniu. Łotysze wypracowali 10,5 sekundy przewagi nad Roope Korhonenem i Anssim Viinikką. Dzień stał pod znakiem trudnych warunków na szutrach, licznych problemów technicznych i wypadków. Dla polskich kibiców najważniejszymi wydarzeniami były dachowanie Tymoteusza Abramowskiego i Jakuba Wróbla oraz problemy z oponą, które kosztowały czas Mikołaja Marczyka i Daniela Gospodarczyka.

Sesks kończy dzień na czele

Sobotnia rywalizacja w Portugalii dostarczyła wielu zmian w czołówce. Mārtiņš Sesks, pilotowany przez Renārsa Francisa, od początku dnia prezentował równe tempo i skutecznie odpierał ataki rywali. Załoga Škody Fabii RS Rally2 wygrała cztery sobotnie odcinki, a po dziewiątej próbie miała 10,5 sekundy przewagi nad Roope Korhonenem i Anssim Viinikką.

Finowie również pokazali dużą szybkość, wygrywając między innymi OS4, OS6 i OS8. Na końcowym odcinku dnia Korhonen stracił jednak czas po wyjechaniu szeroko w krzaki i ukończył próbę z uszkodzoną, pozbawioną ciśnienia lewą przednią oponą.

Trzecie miejsce po sobocie zajmują Pablo Sarrazin i Yannick Roche. Francuska załoga traci do liderów 24,7 sekundy i może być jednym z największych pozytywnych zaskoczeń tegorocznego finału ERC.

Wypadek Abramowskiego przerywa OS7

Jednym z najpoważniejszych zdarzeń dnia był wypadek Tymoteusza Abramowskiego i Jakuba Wróbla na OS7 Ribeira de Pena 2. Polska załoga dachowała około 2,1 kilometra od startu, a jej Ford Fiesta Rally2 zatrzymał się na trasie w sposób blokujący przejazd.

Organizatorzy musieli przerwać próbę dla pozostałych zawodników. Abramowski i Wróbel wyszli z wypadku bez obrażeń, jednak zdarzenie zakończyło ich sobotnią rywalizację.

Ten sam odcinek przyniósł również dachowanie Sary Rumeau i Julie Amblard oraz problemy techniczne Andrei Mabelliniego. Stan nawierzchni stawał się coraz trudniejszy: głębokie koleiny, luźne kamienie i odsłonięte podłoże stanowiły poważne zagrożenie dla samochodów.

Marczyk traci czas, Matulka kończy dzień w czołówce

Mikołaj Marczyk i Daniel Dymurski zakończyli sobotę na ósmym miejscu w klasyfikacji generalnej. Polski duet musiał mierzyć się z uszkodzeniem lewej przedniej opony na końcowym odcinku dnia, co kosztowało go cenne sekundy i pozwoliło Armindowi Araújo awansować przed polską załogę.

Marczyk pozostaje jednak w walce o wysoką pozycję w końcowym wyniku finałowej rundy. Niedzielne odcinki będą miały kluczowe znaczenie dla jego końcowego rezultatu.

Dobrze zaprezentowali się również Jakub Matulka i Damian Syty. Na OS9 uzyskali czas 7:48,9, dokładnie taki sam jak Marczyk i Gospodarczyk. Obie polskie załogi zajęły ex aequo dziesiąte miejsce na tym odcinku, tracąc 19,4 sekundy do najszybszego Sesksa.

Gryazin wypada z walki o czołowe pozycje

Końcowa próba dnia przyniosła kolejne przetasowania. Nikolay Gryazin, który wcześniej utrzymywał się w ścisłej czołówce, zatrzymał się po około 6,5 kilometra z powodu problemów technicznych. Jego wycofanie pozwoliło awansować Janowi Solansowi na czwarte miejsce, a Simone Tempestiniemu na piąte.

Problemy miał także Léo Rossel. Po uszkodzeniu obręczy koła na OS8 spadł daleko w klasyfikacji, tracąc szansę na walkę o czołowe lokaty. Z kolei Ville Vatanen zatrzymał się na ostatnim odcinku po mocnym lądowaniu, które uruchomiło ostrzeżenie w samochodzie.

Wszystko to potwierdza, że portugalski finał ERC jest nie tylko próbą szybkości, ale również wytrzymałości sprzętu i umiejętności unikania błędów na coraz bardziej zniszczonej nawierzchni.

Niedziela rozstrzygnie finał ERC

Po sobotnich dziewięciu odcinkach Mārtiņš Sesks ma 10,5 sekundy przewagi nad Roope Korhonenem. Pablo Sarrazin traci 24,7 sekundy i wciąż pozostaje w grze o zwycięstwo, choć do lidera dzieli go już większa różnica.

W niedzielę załogi czeka osiem kolejnych prób, w tym Power Stage. Do zdobycia pozostają ostatnie punkty sezonu, a trudne warunki mogą jeszcze zmienić układ czołówki.

Dla polskich kibiców kluczowe będzie śledzenie dalszych losów Marczyka i Gospodarczyka. Po trudnej sobocie wciąż mają szansę zakończyć finał ERC mocnym wynikiem. Abramowski i Wróbel będą natomiast liczyć na to, że po sobotnim wypadku uda się wyciągnąć wnioski i bezpiecznie wrócić do rywalizacji, jeśli pozwoli na to stan samochodu i decyzje organizatorów.