Sobota podczas 39. Rally Six Cities North of Portugal 2026 przyniosła kolejne poważne zdarzenia na szutrowych trasach finałowej rundy FIA ERC. Tymoteusz Abramowski i Jakub Wróbel dachowali na siódmym odcinku specjalnym, a ich samochód zablokował drogę. Organizatorzy musieli przerwać próbę. Wypadek Polaków był jednym z kilku incydentów, które skomplikowały przebieg popołudniowej rywalizacji.
Abramowski dachował na Ribeira de Pena 2
Do zdarzenia doszło na OS7 Ribeira de Pena 2, liczącym 18,24 km. Według relacji portugalskiego serwisu AutoSport samochód Tymoteusza Abramowskiego i Jakuba Wróbla dachował około 2,1 km od startu odcinka, po czym zatrzymał się w taki sposób, że zablokował przejazd.
Najważniejsza informacja jest taka, że załoga wyszła z wypadku bez obrażeń. Samochód został jednak unieruchomiony na trasie, a sytuacja wymusiła przerwanie próby dla kolejnych zawodników.
Dla polskiej załogi to poważny cios w końcówce sezonu. Abramowski startuje w Portugalii jako nagrodzony zwycięzca Fiesta Rally3 Trophy, rywalizując tym razem samochodem Ford Fiesta Rally2. Wcześniej mierzył się z wymagającymi, mocno rozjeżdżonymi szutrowymi odcinkami, na których głębokie koleiny i odsłonięte kamienie utrudniały utrzymanie tempa.
Nie tylko Polacy mieli problemy
OS7 okazał się trudny również dla innych zawodników. Sarah Rumeau i Julie Amblard także dachowały na tym samym odcinku, około 9,3 km od startu. Według portugalskich doniesień ich samochód doznał uszkodzeń przedniej części, ale załoga również wyszła z wypadku bez obrażeń.
Problemy spotkały także Andreę Mabelliniego. Włoch zatrzymał swojego Lancii Ypsilon Rally2 z powodu utraty mocy silnika, co zakończyło jego przejazd na tej próbie.
Wszystkie te zdarzenia rozegrały się na trasie, której stan wyraźnie pogarszał się podczas kolejnych przejazdów. Głębokie koleiny, luźne kamienie i odsłonięte podłoże zwiększały ryzyko błędów oraz uszkodzeń samochodów.
Przerwana próba komplikuje wyniki
Zablokowanie drogi przez samochód Abramowskiego spowodowało neutralizację przejazdu pozostałych załóg. Tylko część zawodników zdążyła ukończyć odcinek przed przerwaniem rywalizacji. Oznacza to, że przy analizie wyników OS7 trzeba uwzględnić decyzje sędziów i ewentualne czasy nominalne przyznane załogom, które nie mogły przejechać próby w normalnych warunkach.
Nie należy więc wyciągać wniosków z samego czasu uzyskanego przez ograniczoną grupę zawodników, zanim zostaną potwierdzone oficjalne rozstrzygnięcia dotyczące odcinka.
Finał ERC coraz bardziej wymagający
Sobotnie wydarzenia pokazują, jak trudnym sprawdzianem jest portugalski finał mistrzostw Europy. Oprócz tempa liczą się tu dobór opon, umiejętność unikania pułapek na rozjeżdżonej trasie i zachowanie samochodu w coraz trudniejszych warunkach.
Dla Abramowskiego i Wróbla najważniejsze jest to, że obaj wyszli z wypadku bez obrażeń. Sportowe konsekwencje zdarzenia będą zależeć od stanu samochodu i możliwości ewentualnego powrotu do rywalizacji.
Po serii incydentów na OS7 ostateczne podsumowanie soboty wymaga jeszcze sprawdzenia oficjalnej klasyfikacji po uwzględnieniu decyzji organizatorów. Jedno jest pewne: popołudniowa pętla w Portugalii okazała się wyjątkowo wymagająca dla załóg i ich samochodów.

