Miko Marczyk i Andrea Mabellini przystąpią do finałowej rundy Rajdowych Mistrzostw Europy z jednym celem: zakończyć sezon na drugim miejscu w klasyfikacji generalnej. Tytuł mistrzowski jest już rozstrzygnięty, ale rywalizacja o wicemistrzostwo pozostaje otwarta. O wszystkim zdecydują wyniki Rally 6 Cities North of Portugal, rozgrywanego w dniach 23–25 października.
Ostatni rajd, wielka stawka
Finał sezonu ERC odbędzie się na szutrowych trasach północnej Portugalii. Baza rajdu znajdzie się w Guimarães, a odcinki specjalne poprowadzą przez region obejmujący między innymi Fafe, Felgueiras, Boticas, Cabeceiras de Basto i Ribeira de Pena.
Dla polskich kibiców najważniejszą postacią będzie Miko Marczyk, startujący Škodą Fabią RS Rally2. Polak, mistrz Europy z poprzedniego sezonu, ma jeszcze szansę zakończyć tegoroczne mistrzostwa na drugim miejscu.
Jego rywalem jest Andrea Mabellini, reprezentujący Lancia Corse HF. Włoski kierowca zajmuje obecnie wyższą pozycję w klasyfikacji i przed ostatnią rundą znajduje się w korzystniejszej sytuacji. Marczyk musi więc nie tylko pojechać szybko, lecz także odpowiednio wykorzystać każdy etap rywalizacji.
Tytuł mistrzowski zdobył już wcześniej Teemu Suninen, który zapewnił sobie koronę podczas JDS Machinery Rali Ceredigion. Portugalski finał nie zmieni zatem nazwiska mistrza Europy, ale może zdecydować o ostatecznym układzie podium.

Marczyk potrzebuje mocnego finału
Polski kierowca dobrze zna presję walki o wysokie pozycje w ERC. W poprzednich sezonach pokazał, że potrafi utrzymywać tempo przez cały rajd i wykorzystywać okazje do zdobywania punktów.
W Portugalii kluczowe będzie połączenie szybkości z regularnością. Szutrowe odcinki wymagają precyzyjnego doboru tempa, a zmieniająca się przyczepność może sprawić, że różnice pomiędzy załogami będą rosły bardzo szybko.
Marczyk nie może pozwolić sobie na niepotrzebne straty, ale jednocześnie nie powinien podejmować ryzyka za wszelką cenę. W walce o końcową klasyfikację liczy się nie tylko pojedynczy świetny wynik, lecz cały dorobek sezonu oraz zasady uwzględniania rezultatów.
Przed finałem trzeba również brać pod uwagę regulamin dotyczący odrzucania najsłabszego wyniku. Może on wpłynąć na rzeczywistą sytuację punktową obu zawodników, dlatego ostateczne wyliczenia należy oprzeć na oficjalnej klasyfikacji i obowiązujących zasadach ERC.
Mabellini ma przewagę, ale nic nie jest przesądzone
Andrea Mabellini przystępuje do finału z inicjatywą po swojej stronie. Włoski zawodnik ma przewagę w klasyfikacji, a jego sytuacja punktowa jest korzystniejsza niż Marczyka.
Nie oznacza to jednak, że może ograniczyć się do spokojnego przejazdu. Portugalskie odcinki mogą być wymagające, a każdy problem techniczny, błąd lub strata czasu może zmienić układ rywalizacji.
Mabellini będzie chciał przede wszystkim uniknąć powtórki z wcześniejszych rund, w których nie zawsze udawało mu się dojechać do mety zgodnie z planem. Dla niego najważniejsze będzie połączenie odpowiedniego tempa z bezpiecznym dowiezieniem wyniku.
W tej sytuacji walka o wicemistrzostwo może okazać się równie interesująca jak rywalizacja o zwycięstwo w samym rajdzie.
Portugalia przygotowuje mocną obsadę
Rally 6 Cities North of Portugal ma zgromadzić liczną i mocną stawkę samochodów Rally2. Na liście zgłoszeń znaleźli się między innymi Nikolay Gryazin, Roope Korhonen, Kris Meeke, Léo Rossel, Mārtiņš Sesks i Jan Solans.
Tak silna obsada oznacza, że Marczyk i Mabellini będą musieli koncentrować się nie tylko na bezpośredniej walce między sobą. Wynik całego rajdu, pozycje rywali oraz ewentualne problemy na poszczególnych odcinkach mogą mieć wpływ na końcowy układ punktów.
Portugalskie trasy słyną z szybkich, szutrowych partii i dużego zainteresowania kibiców. Powrót ERC do północnej części kraju po dwuletniej przerwie dodatkowo podnosi rangę wydarzenia.
Trzy dni, które zdecydują o podium
Finał mistrzostw Europy rozpocznie się 23 października i potrwa do 25 października. W programie zaplanowano 17 odcinków specjalnych o łącznej długości 181,10 kilometra.
Dla Marczyka będzie to okazja do zakończenia sezonu na podium klasyfikacji generalnej i potwierdzenia swojej pozycji w europejskiej czołówce. Dla Mabelliniego — szansa na zdobycie wicemistrzostwa i zwieńczenie sezonu mocnym wynikiem.
Obaj kierowcy mają swoje atuty, ale ostateczne rozstrzygnięcie zależy od tego, kto lepiej poradzi sobie z wymaganiami portugalskich tras i presją finałowej rundy.
Mistrz Europy jest już znany, lecz walka o drugie miejsce pozostaje otwarta. Marczyk kontra Mabellini — odpowiedź poznamy na szutrowych odcinkach północnej Portugalii.


