WORLDRALLY.EU • NIEZALEŻNE WIADOMOŚCI MOTORSPORTOWE16.10.2026
Twoja pasja. Nasze relacje.
WRC

Kajetanowicz wrócił na szuter i stanął na podium! „Nie ma się czego wstydzić”

6 października, 2026 • Martin

WRC Rally Sardinien 2026 / Foto Marcin Lapczyk / Worldrally.eu

Rajd Sardynii 2026 okazał się dla Kajetana Kajetanowicza i Macieja Szczepaniaka wyjątkowym zakończeniem sezonu. Polska załoga ORLEN Rally Team, mimo niemal rocznej przerwy od rywalizacji na szutrowych trasach, wywalczyła trzecie miejsce w WRC2 Challenger i czwarte w klasyfikacji WRC2. Na mecie nie zabrakło satysfakcji, emocji i podziękowań dla kibiców, którzy przez cały rajd wspierali polski duet.

Sardynia po raz kolejny pokazała, dlaczego uchodzi za jeden z najbardziej wymagających rajdów mistrzostw świata. Wysokie temperatury, wszechobecny kurz, luźny szuter i coraz bardziej zniszczona nawierzchnia wymagały od zawodników nie tylko szybkości, lecz także ogromnej koncentracji. Każdy błąd mógł zakończyć się przebiciem opony lub utratą wielu cennych sekund.

Dla Kajetanowicza wyzwanie było szczególne. W sezonie 2026 Polak realizował ograniczony program startów, a przed Sardynią po raz ostatni rywalizował na szutrze jedenaście miesięcy wcześniej. Mimo to już od pierwszych kilometrów pokazał, że wciąż potrafi walczyć z czołówką światowych rajdów.

Kajetanowicz i Szczepaniak rozpoczęli zawody od zwycięstwa na pierwszym odcinku specjalnym w swojej kategorii. W kolejnych próbach koncentrowali się na utrzymaniu dobrego tempa i unikaniu błędów. Strategia przyniosła oczekiwany rezultat — miejsce na podium WRC2 Challenger.

Na mecie Kajetanowicz nie ukrywał, że był to jeden z trudniejszych występów w jego ostatnich sezonach.

WRC Rally Sardinien 2026 / Foto Marcin Lapczyk / Worldrally.eu

– Kończymy bardzo trudny, bardzo wymagający Rajd Sardynii w fantastycznej atmosferze – powiedział kierowca ORLEN Rally Team.

Polak zwrócił uwagę na ogromne wsparcie kibiców oraz ekstremalne warunki panujące na trasie. Temperatura wewnątrz samochodu, kurz i konieczność nieustannego kontrolowania ryzyka sprawiały, że nawet pozornie spokojniejsze fragmenty odcinków wymagały maksymalnego skupienia.

Trzecie miejsce w WRC2 Challenger nabiera szczególnego znaczenia, gdy spojrzymy na tegoroczny program startów Kajetanowicza. Zaledwie dwa występy w mistrzostwach świata i długa przerwa od szutru nie dawały komfortu regularnego budowania formy oraz testowania ustawień samochodu w warunkach rajdowych.

Jeszcze podczas rywalizacji Kajetanowicz przyznawał, że sam był zaskoczony możliwością walki o podium. Podkreślał również, że nie wszystko układało się idealnie, a dopasowanie samochodu do jego stylu jazdy i nietypowych warunków na Sardynii pozostawało wyzwaniem.

To właśnie dlatego końcowy rezultat jest czymś więcej niż kolejnym miejscem w statystykach. Stanowi potwierdzenie doświadczenia polskiej załogi, jej umiejętności zarządzania tempem i zdolności do skutecznej rywalizacji nawet przy ograniczonej liczbie startów.

WRC Rally Sardinien 2026 / Foto Marcin Lapczyk / Worldrally.eu

W WRC2 Challenger Kajetanowicza i Szczepaniaka wyprzedzili jedynie Roope Korhonen z Anssim Viinikką oraz Robert Virves z Jakko Viilo. Finowie wygrali kategorię, a estońska załoga straciła do nich zaledwie 0,7 sekundy. Polacy ukończyli rywalizację 1 minutę i 23,5 sekundy za zwycięzcami.

Na szczególną uwagę zasługuje także fakt, że Kajetanowicz od 2019 roku w każdym sezonie swoich startów w mistrzostwach świata przynajmniej raz stawał na podium swojej kategorii. Nawet ograniczony kalendarz nie przerwał tej serii.

Na zakończenie rajdu kierowca skierował słowa wdzięczności do sponsorów, kibiców, rodziny, pilota Macieja Szczepaniaka i całego ORLEN Rally Team. Podkreślił, jak ważne jest dla niego wsparcie ludzi, z którymi przeżywa zarówno trudne, jak i wyjątkowe momenty sportowej kariery.

Sardynia nie przyniosła Kajetanowiczowi zwycięstwa, ale dała coś równie cennego — potwierdzenie, że mimo ograniczonego programu i długiej przerwy nadal należy do zawodników zdolnych walczyć o czołowe lokaty w mistrzostwach świata.

Dla polskich kibiców to znakomite zakończenie rajdowego sezonu. Dla samego Kajetanowicza — kolejny dowód, że doświadczenie, determinacja i konsekwencja potrafią zaprowadzić na podium nawet w najtrudniejszych warunkach.