Piątkowy wieczór należał do Andrei Mabelliniego i Virginii Lenzi. Włoska załoga Lancii Ypsilon Rally2 HF Integrale wygrała widowiskową próbę uliczną w Zlínie, pokonując Marczyka o 1,6 sekundy. Trzeci czas uzyskał Březík, który już wtedy sygnalizował, że przed własną publicznością zamierza walczyć o coś więcej niż miejsce na podium.
Sobotnia rywalizacja przyniosła pierwsze wielkie zwroty akcji. Filip Mareš imponował tempem, ale przebicie opony kosztowało go cenny czas. Z walki odpadł również Jan Kopecký, dwunastokrotny zwycięzca Barum Rally. Tymczasem Březík objął prowadzenie na czwartym odcinku i nie oddał go już do mety.
Po siedmiu próbach Czech miał 9,7 sekundy przewagi nad Marczykiem. Suninen był trzeci, tracąc 11,3 sekundy, a Mabellini znajdował się zaledwie 13,1 sekundy za liderem. Cztery załogi w tak niewielkim odstępie zapowiadały niezwykle emocjonującą niedzielę.
Březík jednak nie zamierzał ograniczać się do obrony. W niedzielny poranek ruszył do zdecydowanego ataku, wygrywając trzy kolejne odcinki specjalne, w tym legendarne Pindulę i Semetín. Przed ostatnią częścią rajdu jego przewaga nad Suninenem wzrosła do 21,2 sekundy.
Fin próbował odpowiedzieć, wygrywając drugi przejazd Pinduli, ale czeski kierowca ponownie okazał się najszybszy na Semetínie. Przed finałową próbą Kateřinice mógł już pozwolić sobie na ostrożniejszą jazdę. Dziesiąty czas na Power Stage wystarczył, aby przypieczętować największy sukces w jego dotychczasowej karierze.
Po przekroczeniu mety Březík nie ukrywał wzruszenia. Dziękował pilotowi, rodzinie, zespołowi, partnerom i przede wszystkim kibicom. Przyznał również, że naprawdę uwierzył w możliwość zwycięstwa dopiero przed ostatnim odcinkiem.
Dla trzydziestoletniego Czecha był to szczególny moment. Dziesięć lat po debiucie w domowej rundzie ERC odniósł pierwsze zwycięstwo w mistrzostwach Europy, zostając 31. triumfatorem słynnej imprezy.

Drugie miejsce przypadło Teemu Suninenowi i Anttiemu Haapali. Fińska załoga, która wcześniej wygrała Rajd Polski, zakończyła czeską rundę z czasem gorszym od zwycięzców o 8,3 sekundy. Suninen nie zdołał przedłużyć zwycięskiej serii, ale umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji mistrzostw Europy. Po pięciu z siedmiu rund jego przewaga w punktacji wzrosła do 25 punktów.
Największe emocje wśród polskich kibiców wywołała jednak rywalizacja o trzecie miejsce.
Mikołaj Marczyk i Szymon Gospodarczyk przez większość rajdu utrzymywali tempo pozwalające walczyć o podium. Po sobocie zajmowali drugą pozycję, a przed trzema ostatnimi odcinkami byli trzeci, z przewagą 3,3 sekundy nad Mabellinim.
Włoch nie zamierzał się poddawać. Finałowy Power Stage Kateřinice przejechał w znakomitym tempie, wygrywając próbę i zdobywając dodatkowe punkty. Ten rezultat pozwolił mu awansować na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej.
Marczyk i Gospodarczyk ukończyli rajd na czwartej pozycji, tracąc do zwycięzców 17,1 sekundy, a do Mabelliniego zaledwie 1,3 sekundy.
To jeden z tych wyników, które szczególnie bolą. Polska załoga przez cały weekend utrzymywała się w ścisłej czołówce, ale na ostatnich kilometrach musiała pogodzić się z utratą miejsca na podium. Jednocześnie czwarte miejsce w tak silnej stawce pozostaje wartościowym rezultatem w walce o punkty mistrzostw Europy.

Solidny występ zanotowali również Jakub Matulka i Damian Syty. Polska załoga Škody Fabii RS Rally2 zakończyła Barum Rally na piątej pozycji, ze stratą 55,9 sekundy do zwycięzców. Matulka po raz kolejny udowodnił, że potrafi rywalizować z najlepszymi kierowcami ERC, choć tym razem nie zdołał włączyć się do bezpośredniej walki o podium.
Szóste miejsce wywalczyli Ján Kundlák i Pavel Zalabák, a siódme Simone Tempestini i Francesca Maria Maior. Ósmy był Filip Mareš, którego końcowy wynik nie odzwierciedla w pełni tempa prezentowanego podczas weekendu. Czech wygrał trzy odcinki specjalne, ale problemy na trasie przekreśliły szanse na wyższą lokatę.
Dziewiątą pozycję zajęli Simon Wagner i Hanna Ostlender, a pierwszą dziesiątkę zamknęli Václav Pech junior i Petr Uhel.
Poza główną klasyfikacją ERC zwycięstwo w ERC3 odniósł Ville Vatanen w Fordzie Fieście Rally3. Z kolei w ERC4 oraz Junior ERC triumfował Tom Heindrichs, startujący Oplem Corsą Rally4.
Barum Czech Rally Zlín 2026 zakończył się wielkim świętem gospodarzy. Adam Březík pokonał uznanych rywali, Teemu Suninen umocnił pozycję lidera mistrzostw, a Andrea Mabellini udowodnił, że walka o podium trwa do ostatniego metra.
Dla polskich kibiców pozostanie niedosyt po utraconym podium Marczyka, ale również satysfakcja z dwóch polskich załóg w pierwszej piątce jednej z najtrudniejszych rund sezonu.
W Zlínie po raz kolejny potwierdziła się najważniejsza zasada rajdów: o końcowym wyniku nie decyduje pozycja przed ostatnim odcinkiem, lecz czas uzyskany na mecie.


