- Barum Czech Rally Zlín dostarcza emocji godnych jednej z najbardziej wymagających rund Rajdowych Mistrzostw Europy. Po siedmiu odcinkach specjalnych prowadzi Adam Březík, ale przewaga czeskiego kierowcy jest daleka od bezpiecznej. Mikołaj Marczyk traci zaledwie 9,7 sekundy, Teemu Suninen 11,3 sekundy, a Andrea Mabellini 13,1 sekundy. Przed niedzielnym finałem aż cztery załogi pozostają w bezpośredniej walce o zwycięstwo.
Rozgrywany w dniach 14–16 sierpnia rajd jest piątą rundą sezonu FIA ERC 2026. Charakterystyczne dla okolic Zlína wąskie, nierówne asfaltowe drogi, szybkie zakręty oraz zdradliwe fragmenty o zmiennej przyczepności ponownie wystawiają na próbę umiejętności najlepszych europejskich kierowców.
Březík wykorzystuje znajomość domowych tras
Adam Březík i Zdeněk Bělák junior od początku pokazują, że przed własną publicznością zamierzają walczyć o najwyższe cele. Załoga Škody Fabii RS Rally2 objęła prowadzenie na czwartym odcinku specjalnym Bunč i utrzymała je do zakończenia sobotniego etapu.
Czeski kierowca doskonale wykorzystuje znajomość lokalnych tras. Jego przewaga nad najbliższym rywalem wynosi jednak mniej niż dziesięć sekund, dlatego niedzielne odcinki mogą całkowicie odmienić klasyfikację.
Szczególnie wymagający okazał się Bunč, gdzie fragmenty szutrowe dodatkowo utrudniały jazdę samochodami przygotowanymi do rywalizacji na asfalcie.
Marczyk tylko 9,7 sekundy od lidera
Mikołaj Marczyk i Szymon Gospodarczyk mają za sobą bardzo udany etap. Obrońcy tytułu mistrzów Europy utrzymują drugie miejsce i pozostają najgroźniejszymi rywalami prowadzącego Březíka.
Polacy rozpoczęli rajd od drugiego czasu na piątkowej próbie ulicznej w Zlínie, przegrywając z Andreą Mabellinim o zaledwie 1,6 sekundy. Podczas sobotnich odcinków konsekwentna jazda pozwoliła im utrzymać się w ścisłej czołówce.
Po SS7 ich strata do lidera wynosi 9,7 sekundy, a przewaga nad trzecim Suninenem to tylko 1,6 sekundy.
Tak niewielkie różnice oznaczają, że Marczyk nie może koncentrować się wyłącznie na ataku na pierwsze miejsce. Równie ważna będzie obrona pozycji przed nacierającym Finem.

Suninen przyspiesza, Mabellini nie odpuszcza
Teemu Suninen i Antti Haapala, zwycięzcy tegorocznego Rajdu Polski, zajmują trzecie miejsce. Fiński kierowca nie miał łatwego początku na specyficznych czeskich asfaltach. Na pierwszym przejeździe długiego odcinka Troják uzyskał dopiero dziewiąty czas.
Z czasem jednak coraz lepiej odnajdywał rytm. Na kończącym sobotę SS7 Bunč wywalczył najlepszy rezultat, awansując przed Andreę Mabelliniego.
Włoska załoga Lancii Ypsilon Rally2 HF Integrale spadła na czwartą pozycję, ale do podium traci tylko 1,8 sekundy. Różnica pomiędzy Marczykiem, Suninenem i Mabellinim wynosi zaledwie 3,4 sekundy.
To zapowiedź niezwykle zaciętej walki o miejsca na podium.
Matulka w pierwszej piątce
Druga polska załoga w czołówce, Jakub Matulka i Damian Syty, zajmuje piąte miejsce. Polacy jadą Škodą Fabią RS Rally2 i tracą do lidera 26,7 sekundy.
Matulka ma 13,6 sekundy straty do czwartego Mabelliniego, ale jednocześnie dysponuje przewagą 6,7 sekundy nad Filipem Marešem.
Dla polskiego kierowcy to kolejny występ potwierdzający, że potrafi rywalizować w ścisłej europejskiej czołówce. Niedziela będzie wymagała zarówno szybkości, jak i opanowania.

Dramat Kopeckiego i pech Mareša
Sobotnia rywalizacja przyniosła również niespodziewane zwroty akcji.
Filip Mareš imponował tempem, wygrywając trzy odcinki specjalne. Jednak przebicie opony na drugim przejeździe Bunča kosztowało go ponad pół minuty i ograniczyło szanse na walkę o zwycięstwo. Po siedmiu próbach Czech zajmuje szóste miejsce, ze stratą 33,4 sekundy.
Jeszcze większy dramat przeżył Jan Kopecký. Dwunastokrotny zwycięzca Barum Rally zakończył udział w rywalizacji po przebiciu opony na drugim przejeździe Trojáka.
Odpadnięcie jednego z największych faworytów oznacza, że tegoroczna edycja będzie miała nowego zwycięzcę.
Niedziela rozstrzygnie wszystko
Przed zawodnikami pozostaje sześć odcinków specjalnych, w tym wymagające próby Pindula, Semetín i Kateřinice. Finałowy przejazd Kateřinic będzie jednocześnie Power Stage, na którym kierowcy powalczą o dodatkowe punkty do klasyfikacji mistrzostw Europy.
Březík przystąpi do niedzieli jako lider, ale Marczyk, Suninen i Mabellini znajdują się wystarczająco blisko, aby wykorzystać nawet najmniejszy błąd rywala.
Dla polskich kibiców sytuacja wygląda obiecująco. Marczyk jest drugi, Matulka piąty, a obaj mają realne możliwości poprawienia swoich pozycji.
Jedno jest pewne: Barum Czech Rally Zlín 2026 jeszcze nie powiedział ostatniego słowa.


