Karl Peder Nordstrand i Jonas Andersson zwyciężyli w kategorii Junior ERC podczas Rally 6 Cities North of Portugal. Najważniejszy tytuł sezonu przypadł jednak Timo Schulzowi, który dzięki drugiemu miejscu zapewnił sobie mistrzostwo Europy juniorów oraz nagrodę w postaci startów w Junior WRC w sezonie 2027. Finałowa runda pokazała, jak cienka jest granica między walką o zwycięstwo a walką o przetrwanie na wymagających portugalskich odcinkach.
Nordstrand wykorzystał swoją szansę
Dla Karla Pedera Nordstranda portugalski finał był wyjątkowo udany. Norweg, startujący z nowym pilotem Jonasem Anderssonem, od początku prezentował bardzo dobre tempo na szutrowych odcinkach.
Duet szybko zbudował przewagę nad rywalami, a przed ostatnim dniem rajdu miał ponad dwie i pół minuty zapasu nad Timo Schulzem.
W niedzielę najważniejsze było utrzymanie samochodu w jednym kawałku. Portugalskie trasy były mocno zniszczone, a kamienie i głębokie koleiny stanowiły poważne zagrożenie dla samochodów Rally4.
Nordstrand nie musiał podejmować niepotrzebnego ryzyka. Wypracowana wcześniej przewaga pozwoliła mu kontrolować sytuację i dowieźć pierwsze zwycięstwo w kategorii Junior ERC.
Dla norweskiego kierowcy był to również sposób na udane zakończenie sezonu, który rozpoczął się dla niego pechowo — od wypadku podczas zapoznania z trasą Rajdu Szwecji, uniemożliwiającego start w tej rundzie.
Schulz kontra Heindrichs. Mistrzostwo rozstrzygnęła awaria
Najwięcej uwagi przed finałem przyciągał pojedynek Timo Schulza i Toma Heindrichsa. Obaj reprezentowali ADAC Opel Rally Junior Team, ale w Portugalii tylko jeden z nich mógł zdobyć tytuł mistrzowski i nagrodę otwierającą drogę do Junior WRC.
Schulz przystępował do rajdu z przewagą 14 punktów. Niemiec wiedział, że nie musi za wszelką cenę wygrywać poszczególnych odcinków. Jego głównym zadaniem było ukończenie wymagającej rundy i uniknięcie problemów technicznych.
Heindrichs musiał natomiast wykorzystać każdą okazję, aby odrobić straty.
Sytuacja zmieniła się już na trzecim odcinku specjalnym. Belg zatrzymał się 11,1 kilometra po starcie, gdy uszkodzeniu uległa chłodnica oleju w jego Oplu Corsie Rally4.
To był poważny cios dla jego szans na mistrzostwo. Awaria wyeliminowała go z sobotniej rywalizacji, a los tytułu znalazł się praktycznie w rękach Schulza.
Niemiec nie zamierzał jednak podejmować ryzyka. Na trudnych odcinkach koncentrował się przede wszystkim na bezpiecznym dotarciu do mety.
Ostrożna jazda zamiast walki o każdą sekundę
Schulz zakończył rajd na drugim miejscu w kategorii Junior ERC, tracąc do zwycięskiego Nordstranda 5 minut i 47,2 sekundy.
Tak duża różnica nie oznaczała jednak braku konkurencyjności. Niemiec miał zupełnie inne zadanie niż Norweg.
Nordstrand walczył o zwycięstwo w rajdzie, natomiast Schulz musiał przede wszystkim zabezpieczyć tytuł mistrzowski.
Po zakończeniu rywalizacji Schulz przyznał, że w niedzielę jechał z ostrożnością odpowiadającą mniej więcej 30 procentom jego możliwości. Stan tras i liczne kamienie sprawiały, że nadmierne ryzyko mogło przekreślić cały sezon.
Ta strategia przyniosła oczekiwany rezultat.
Timo Schulz został mistrzem Junior ERC 2026, a jednocześnie zdobył tytuł ERC4. Nagrodą za zwycięstwo w klasyfikacji juniorów będzie sezon startów w FIA Junior WRC w 2027 roku.
To najważniejszy element całego rozstrzygnięcia. Sukces w mistrzostwach Europy otwiera przed Niemcem możliwość sprawdzenia się na kolejnym poziomie międzynarodowej rywalizacji.
Heindrichs nie odpuścił mimo awarii
Tom Heindrichs nie zamierzał kończyć rajdu na sobotnim wycofaniu. Mechanicy zespołu pracowali nad samochodem, aby umożliwić mu powrót na trasę w niedzielę.
Belg wrócił do rywalizacji, ale jego szanse na odrobienie strat były już bardzo ograniczone. Zamiast podejmować niepotrzebne ryzyko, skoncentrował się na zdobywaniu doświadczenia na portugalskim szutrze.
Ostatecznie zajął siódme miejsce w Junior ERC podczas rajdu i drugie miejsce w końcowej klasyfikacji sezonu.
Dla młodszego brata Thierry’ego Neuville’a był to pierwszy sezon w mistrzostwach Europy juniorów. Choć nie udało mu się zdobyć tytułu, wcześniejsze zwycięstwa pokazały, że potrafi walczyć o najwyższe pozycje.
W Portugalii o wyniku zadecydował jednak nie tylko poziom sportowy, lecz również niezawodność samochodu i umiejętność przetrwania trudnych warunków.
Dei Ceci na podium sezonu
Trzecie miejsce w końcowej klasyfikacji Junior ERC przypadło Francesco Dei Ceci, który reprezentował Lancia Corse HF.
Włoski kierowca zakończył również portugalski finał na trzecim miejscu w kategorii juniorów, potwierdzając swoją pozycję w europejskiej czołówce młodych zawodników.
Czwartą pozycję w końcowej klasyfikacji zajął Reis Suliman, który w Portugalii osiągnął najlepszy wynik w swojej dotychczasowej karierze na arenie międzynarodowej.
Warto odnotować także trudny weekend Davide Pesavento. Włoski kierowca, walczący o trzecie miejsce w mistrzostwach, musiał wycofać się po uszkodzeniu chłodnicy.
Problemy techniczne odegrały zatem istotną rolę nie tylko w walce o tytuł, ale również w rozstrzygnięciach dotyczących pozostałych miejsc w klasyfikacji.
Junior ERC jako droga do mistrzostw świata
Finał w Portugalii pokazał, dlaczego kategorie juniorskie są ważnym elementem rajdowej piramidy.
Junior ERC daje młodym kierowcom możliwość rywalizacji na wymagających trasach, zdobywania doświadczenia w samochodach Rally4 i walki o nagrody, które mogą ułatwić przejście na wyższy poziom.
Przypadek Schulza pokazuje znaczenie konsekwencji. Nie zawsze trzeba wygrywać każdy rajd, aby osiągnąć najważniejszy cel. Z kolei Nordstrand udowodnił, że nawet po trudnym początku sezonu można zakończyć rok zwycięstwem.
Heindrichs z kolei przekonał się, jak kosztowna może być pojedyncza awaria w mistrzostwach rozstrzyganych na przestrzeni całego sezonu.
Portugalski finał dostarczył więc trzech różnych historii: zwycięstwa sportowego Nordstranda, mistrzowskiej konsekwencji Schulza i pecha Heindrichsa.


