Mikołaj Marczyk i Szymon Gospodarczyk zakończyli sezon 2026 Rajdowych Mistrzostw Europy na drugim miejscu w klasyfikacji generalnej. Załoga ORLEN Team przypieczętowała wicemistrzostwo podczas wymagającego Rajdu Północnej Portugalii, w którym kluczowe znaczenie miały nie tylko tempo, lecz także umiejętność unikania poważnych problemów. Bezpośredni rywale Polaków, Andrea Mabellini i Virginia Lenzi, wycofali się po siódmym odcinku specjalnym.
Cel był jasny: dowieźć wicemistrzostwo do mety
Przed finałową rundą sezonu Marczyk i Gospodarczyk wiedzieli, o co toczy się gra. Ich najważniejszymi rywalami w walce o drugie miejsce w mistrzostwach byli Andrea Mabellini i Virginia Lenzi. Przed portugalskim finałem Włosi mieli osiem punktów przewagi nad polską załogą.
Sytuacja wymagała od Polaków rozsądnego podejścia. Samo szybkie tempo nie wystarczało — trzeba było również ukończyć rajd i wykorzystać ewentualne problemy przeciwników.
Piątkowa rywalizacja rozpoczęła się od asfaltowej próby w Guimarães. Prawdziwe wyzwanie czekało jednak na zawodników w sobotę, kiedy rozpoczęła się walka na szutrowych odcinkach północnej Portugalii.
Marczyk i Gospodarczyk prezentowali równe tempo, utrzymując się na większości prób w pierwszej dziesiątce. Przy bardzo mocnej obsadzie, obejmującej również zawodników znanych z mistrzostw świata, nie było to łatwe zadanie.
Problemy na trasie, ale Polacy pozostali w grze
Portugalskie szutry okazały się wyjątkowo wymagające. Zmienna przyczepność, nierówności i kamienie sprawiały, że nawet niewielki błąd lub uszkodzenie opony mogły kosztować cenne sekundy.
Polska załoga również nie uniknęła przygód. Marczyk i Gospodarczyk złapali kapcia, a trudne warunki wymagały od nich ostrożności. Mimo strat utrzymywali się w czołowej dziesiątce klasyfikacji generalnej rajdu.
Po dziewięciu odcinkach specjalnych zajmowali ósme miejsce. Z perspektywy walki o mistrzowskie punkty najważniejsze było jednak to, że nadal jechali i zachowywali szanse na realizację celu.
„Złapaliśmy kapcia, mieliśmy też inne przygody, ale jesteśmy na mecie etapu” — podsumował Marczyk po sobotniej rywalizacji.
Wycofanie Mabelliniego zmieniło sytuację
Najważniejszy zwrot w walce o wicemistrzostwo nastąpił na siódmym odcinku specjalnym. Andrea Mabellini i Virginia Lenzi, startujący Lancią Ypsilon Rally2 HF Integrale, mieli poważne problemy i zakończyli sobotnią rywalizację przedwcześnie.
Dla Marczyka i Gospodarczyka oznaczało to ogromną zmianę sytuacji. Zamiast bezpośredniej walki z włoską załogą Polacy mogli skoncentrować się na własnym przejeździe i bezpiecznym ukończeniu finałowej rundy.
Nie oznaczało to jednak, że portugalski rajd stał się łatwy. Marczyk musiał nadal uważać na uszkodzenia samochodu i konkurentów naciskających na pozycje w klasyfikacji generalnej.
W takiej sytuacji najważniejsze było zachowanie koncentracji aż do ostatniego odcinka.
Niedziela pod znakiem walki na szutrach
Finałowy dzień sezonu nie dawał zawodnikom chwili wytchnienia. Deszcz i mgła przywitały załogi podczas porannych prób, a trudne warunki doprowadziły do zmian na czele klasyfikacji.
Mārtiņš Sesks i Renārs Francis, którzy rozpoczęli niedzielę jako liderzy rajdu, stracili czas z powodu problemu z amortyzatorem. Wykorzystał to Roope Korhonen, który wygrał trzy kolejne odcinki i po OS13 objął prowadzenie z przewagą 8,2 sekundy.
To najlepiej pokazywało, jak nieprzewidywalna była portugalska runda. Nawet czołowe załogi nie mogły pozwolić sobie na chwilę nieuwagi, a stan techniczny samochodu miał ogromne znaczenie.
Dla polskiej załogi niedziela była przede wszystkim walką o bezpieczne dotarcie do mety i przypieczętowanie wyniku w klasyfikacji sezonu.
Wicemistrzostwo Europy dla ORLEN Team
Po zakończeniu portugalskiej rywalizacji Mikołaj Marczyk i Szymon Gospodarczyk mogą cieszyć się z drugiego miejsca w końcowej klasyfikacji Rajdowych Mistrzostw Europy 2026.
To kolejny ważny rezultat polskiej załogi na europejskiej scenie. Marczyk i Gospodarczyk pokazali, że walka o mistrzowskie cele wymaga nie tylko szybkości, ale również konsekwencji, opanowania i umiejętności reagowania na zmieniające się okoliczności.
W Portugalii nie wszystko układało się po ich myśli. Przebita opona i trudne warunki utrudniały walkę o wysoką pozycję w samym rajdzie, ale w kontekście całego sezonu liczył się przede wszystkim końcowy rezultat.
Wycofanie Mabelliniego po OS7 otworzyło Polakom drogę do przypieczętowania wicemistrzostwa. Marczyk i Gospodarczyk wykorzystali swoją szansę, kończąc sezon na drugim miejscu w Europie.
Polskie srebro w ERC to mocny akcent na zakończenie sezonu 2026. Mikołaj Marczyk i Szymon Gospodarczyk ponownie znaleźli się wśród najlepszych załóg mistrzostw Europy, potwierdzając swoją pozycję w czołówce międzynarodowych rajdów.

