WORLDRALLY.EU • NIEZALEŻNE WIADOMOŚCI MOTORSPORTOWE18.10.2026
Twoja pasja. Nasze relacje.
ERC

Kris Meeke zakochał się w Portugalii. „Jak można tego nie kochać?”

18.10.2026 • Martin

ERC JDS Machinery Rali Ceredigion 2026 / Foto Mateusz Banaś / Worldrally.eu

Kris Meeke wraca na portugalskie szutry z nadzieją na trzecie zwycięstwo z rzędu w Fafe. Pięciokrotny zwycięzca rund Rajdowych Mistrzostw Świata nie zamierza jednak składać odważnych deklaracji przed finałem Rajdowych Mistrzostw Europy. Zamiast mówić o presji i oczekiwaniach, podkreśla coś innego: wyjątkową atmosferę portugalskich rajdów i radość, jaką ponownie daje mu ściganie.

Dla 47-letniego Brytyjczyka Portugalia stała się w ostatnich latach czymś znacznie więcej niż kolejnym miejscem na rajdowej mapie. To właśnie tutaj spędził kilka sezonów, startując regularnie w krajowych mistrzostwach, a w 2024 roku sięgnął po tytuł mistrza Portugalii. Teraz ponownie stanie na starcie imprezy, której trasy doskonale zna i z którą wiążą go bardzo dobre wspomnienia.

Rally 6 Cities North of Portugal, zaplanowany na 23–25 października, będzie finałową rundą tegorocznego ERC. Meeke wystartuje Toyotą GR Yaris Rally2 przygotowaną przez Toyota Gazoo Racing Caetano Portugal, a na prawym fotelu ponownie zasiądzie jego wieloletni pilot Stuart Loudon.

Setki kibiców nawet podczas deszczowych testów

Najbardziej wymowna jest jednak wypowiedź Meeke’a dotycząca portugalskich kibiców. Kierowca zwrócił uwagę na zaangażowanie lokalnej publiczności, która potrafi pojawić się nawet podczas zwykłych testów, odbywających się z dala od dużych miast i w niesprzyjających warunkach pogodowych.

– Portugalia jest przesiąknięta historią rajdów. Mogę przyjechać na testy we wtorkowy poranek, kiedy pada deszcz, w miejsce pośrodku niczego, a mimo to pojawiają się setki ludzi. Ludzie tutaj żyją tym sportem. Jak można tego nie kochać? – powiedział Meeke w rozmowie z DirtFish, cytowany przez portugalskie media.

Brytyjczyk docenia nie tylko kibiców. Zwraca również uwagę na jakość portugalskich dróg, krajobrazy, pogodę i atmosferę towarzyszącą zawodom. W jego ocenie rajdy w tym kraju mają wyjątkowy charakter, a sam pobyt w Portugalii sprawia mu ogromną przyjemność.

To ważna deklaracja ze strony zawodnika, który ma za sobą lata rywalizacji na najwyższym poziomie. Meeke doskonale wie, jak wygląda presja związana ze startami w WRC. Dziś, gdy ponownie regularnie zasiada za kierownicą samochodu Rally2, wyraźnie podkreśla również przyjemność płynącą z samej jazdy.

ERC JDS Machinery Rali Ceredigion 2026 / Foto Mateusz Banaś / Worldrally.eu

Dwa zwycięstwa w Fafe. Czy będzie trzecie?

Argumentów przemawiających za dobrym wynikiem nie brakuje. Meeke wygrał portugalską imprezę w 2024 i 2025 roku, gdy rywalizował w krajowym czempionacie. Zna więc charakterystykę odcinków i wie, jak wymagające potrafią być szutrowe trasy w północnej części kraju.

Dodatkowo przyjeżdża po zwycięstwie w JDS Machinery Rali Ceredigion, rozegranym we wrześniu w Walii. Był to jego pierwszy triumf w rundzie ERC jako zawodnika zarejestrowanego w tych mistrzostwach. Meeke pokonał tam Teemu Suninena o 38,6 sekundy, potwierdzając, że Toyota GR Yaris Rally2 i jego obecna forma pozwalają myśleć o kolejnych sukcesach.

Mimo tych argumentów kierowca zachowuje ostrożność.

– Wszyscy doskonale znają te odcinki. Dobrze orientuję się w tym terenie i liczę na dobry wynik. Zawsze zaczynamy rajd z myślą o zwycięstwie, ale nie wiem jeszcze, kto pojawi się na starcie. Na pewno będą również kierowcy startujący gościnnie. Poczekam na listę zgłoszeń, zanim zacznę składać odważne deklaracje – przyznał.

To rozsądne podejście. Fafe jest miejscem, w którym znajomość trasy może pomóc, ale nie gwarantuje sukcesu. W finałowej rundzie pojawi się mocna stawka samochodów Rally2, a różnice mogą zależeć od doboru opon, warunków na drodze i umiejętności dostosowania tempa do zmieniającej się nawierzchni.

Szutry, błoto i nieprzewidywalna pogoda

Październikowa pogoda może odegrać istotną rolę. Meeke przypomina, że portugalskie odcinki potrafią być wyjątkowo wymagające, gdy deszcz zamienia szutrowe drogi w błotniste i śliskie pułapki.

– To prawdziwe rajdowe szutry, a niektóre z tych odcinków należą do najlepszych na świecie. W rajdach zawsze trzeba być przygotowanym na niespodziewane sytuacje – podkreśla.

Kierowca zwraca uwagę, że poprzednie edycje były trudne właśnie ze względu na opady. Jeżeli tym razem utrzymają się wyższe temperatury i sucha pogoda, charakter rywalizacji może być zupełnie inny. Nie oznacza to jednak, że załogi mogą zlekceważyć możliwość pojawienia się błota czy gwałtownych zmian przyczepności.

Rajd obejmie sześć portugalskich regionów, a jego program przewiduje 17 odcinków specjalnych. Tylko jeden zostanie rozegrany na asfalcie; pozostałe próby poprowadzą po szutrze. Łącznie zawodnicy zmierzą się z ponad 178 kilometrami odcinków na tej nawierzchni.

Finał ERC bez walki o tytuł, ale z wieloma niewiadomymi

Choć mistrzostwo Europy zapewnił już sobie Teemu Suninen, ostatnia runda sezonu wciąż ma sportowe znaczenie. Andrea Mabellini i Mikołaj Marczyk będą walczyć o drugie miejsce w końcowej klasyfikacji, a mocna międzynarodowa obsada zapowiada interesującą rywalizację również w klasyfikacji rajdu.

Meeke nie walczy już o tytuł ERC, ale może odegrać istotną rolę w rozstrzygnięciach finału. Jego zwycięstwo w Ceredigion pokazało, że potrafi pokonać czołówkę europejskich mistrzostw, a znajomość portugalskich tras czyni go jednym z zawodników, których trzeba uważnie obserwować.

Czy Brytyjczyk wygra w Fafe po raz trzeci z rzędu? Sam nie zamierza niczego obiecywać. Woli poczekać na start i pozwolić, by odpowiedź przyniosły odcinki specjalne.

Jedno jest pewne: Kris Meeke wraca do miejsca, w którym czuje się dobrze, a jego entuzjazm dla portugalskich rajdów jest równie wyraźny jak ambicja walki o zwycięstwo. Właśnie dlatego finał ERC może przynieść kolejną interesującą historię z udziałem kierowcy, który wciąż potrafi czerpać ze ścigania ogromną satysfakcję.